„Więźniowie wiedli w faktorii jednostajne i odosobnione życie. W posiadłości Alveza dni płynęły takim samym trybem, jak w murzyńskiej wiosce. Zachowywano tu te same obyczaje. Kobiety pracowały od rana do nocy, aby jak najbardziej zadowolić swoich mężów lub panów. W drewnianych moździerzach łuskały tłuczkami ryż, zbierały ziarna kukurydzy i przyrządzały z niej specjalną potrawę, zwaną w tutejszym języku mtielle, ścinały sorgo, które dojrzewa o tej właśnie porze roku, oraz wyciskały z przypominających oliwki śliwek mpafu wonny olejek, z którego wyrabia się poszukiwane przez tubylców perfumy. Skręcały włókna bawełny za pomocą szybko obracanych wrzecion, o długości półtorej stopy. Wyrabiały tkaniny z kory, wycinały korzenie manioku, aby je potem wysuszyć i przemleć na mąkę, oraz przygotowywały glebę pod uprawę różnych roślin ogromnego bobu rodzącego długie, piętnastocalowe strączki, zwane mositane, orzeszków ziemnych dostarczających oleju, grochu o bladoniebieskiej barwie, zwanego czilobew, kawy, trzciny cukrowej, cebuli, gujawy, sezamu i specjalnego gatunku ogórków, których pestki można piec jak kasztany. Kobiety przygotowywały rozmaite napoje, a więc malofu z bananów, piwo pombe oraz wiele innych. Zajmowały się one zwierzętami domowymi, doiły krowy, które tylko "wówczas pozwalały się tknąć, kiedy obok nich znajdowało się żywe lub wypchane słomą cielę, oporządzały małe, o krótkich rogach jałówki, pilnowały kóz, które w tym kraju, gdzie ich mięso służy za pokarm, są cennym przedmiotem wymiennym, a nawet monetą obiegową, tak samo prawie jak niewolnicy. Kobiety zajmowały się także hodowlą ptactwa, świń, owiec, wołów. Jak widać, w tych dzikich okolicach kontynentu afrykańskiego na płeć słabą spadały najcięższe i najgrubsze roboty.“(10)
<<<< powiada że podczas tego
| Rozmyślaj o karmie i sensie >>>>
mapy geodezyjne |Integracja sensoryczna |Szafy wnękowe Olsztyn